Miałam bardzo ambitny plan zrobienia jakiegoś tutorialu, bo parę osób miało na takowy ochotę :) Niestety problemy techniczne mnie przerastają (chwilowo, bo tak łatwo się nie dam). Kartki niemal zawsze robię w nocy, a mój stary aparacina nie daje rady z żarówką. W dzień też w sumie nie daje rady, ale przynajmniej się stara :) Spróbuję jeszcze patentu z kamerą internetową. Może nawet przykleję ją sobie do czoła, żebyście miały lepszy widok :) Tymczasem może zacznę, mniej więcej, opisywać co i jak. Ponieważ jednak dla większości może to być ciężkostrawne, wrzucę już po zdjęciach :)
Bardzo dziękuję za masę bardzo budujących komentarzy pod poprzednim postem i za samo zaglądanie :*
Poniżej karteczki dzieciowe, zrobione na wzór tej hipopotamowej oraz jedna uniwersalna ptaszorowa (nie wiem co ja z tymi ptakami!).
Co i jak - dla wytrwałych
Kartki dzieciowe:
- Na kartonie wizytówkowym naszkicowałam lwa, żyrafę, drzewo, trawę (niestety nie posiadam żadnych dużych stempli, więc nie ma lekko - trzeba się męczyć :) ),
- poprawiłam kontury wodoodpornym cienkopisem i wypełniłam Promarkerami,
- papiery pod lwem ozdobiłam stempelkami i białym cienkopisem,
- wszystko wycięłam nożyczkami i przykleiłam do bazy - część elementów przy pomocy kwadracików 3D,
- napisy i kilka drobnych elementów to stempelki.
Kartka uniwersalna (próbowałam obfocić proces powstawania, ale efekt był żałosny - żeby jednak nie było, że kłamię - wrzucam próbkę):
- Po przyłożeniu mojej pierwszej "prawdziwej" maski :), potuszowałam kartkę beżowym Distressem (Mona63 - dziękuję za gąbeczkę :*),
- następnie, część powstałego obrazka pokryłam tuszem niebieskim,
- znów przyłożyłam maskę, ale tym razem tylko odrysowałam (część ołówkiem, część białym żelopisem) jej fragmenty,
- cienkopisami poprawiłam kontury, wypełniłam je Promarkerem i dorysowałam białe żyłki,
- ptaszka (element maski) obrysowałam i zrobiłam mu lekki tuning ;),
- zrobiłam napis (stempelek), nałożyłam trochę preparatu nabłyszczającego na gałązki, dodałam wstążeczkę i takie tam :),
- przez cały czas popijałam turecką herbatę (to bardzo istotne),
- stwierdziłam, że jakoś tak łyso wyszło, więc z innej kartki papieru (po odrysowaniu kawałka maski) wycięłam gałązki i przykleiłam do kartki,
Nie rozwlekam się za bardzo, bo zdjęć mało, a bez nich to strasznie nudne :) Następnym razem przygotuję się lepiej i zrobię jakąś ciekawszą kartkę (jeśli wena będzie tak łaskawa wrócić:) :)
wtorek, 17 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)













Dziś jestem pierwsza:)Piękne te Twoje kartki!!! Dzieciowymi jestem urzeczona:))Są po prostu mistrzowskie.
OdpowiedzUsuńMam trochę papierów czerpanych dla Cienie i parę innych rzeczy.
Karteczki są obłędne. Perfekcja:)
OdpowiedzUsuńPiękne i niezwykłe Twoje kartki - niepowtarzalne :-)
OdpowiedzUsuńDziecięce radosne - cudne
Ptaszkową uwielbiam :-)
Cuuudnie!!! Lew mnie kupił na forum az tu przywędrowałam! już sobie ciebie do listy blogów dodałam!!! oj będę zaglądać! pięknie tu!
OdpowiedzUsuńBoskie karteluchy!!!
OdpowiedzUsuń:*
Jeszcze parę takich kartek popełnisz, a napiszę bajkę dla dzieci, Ty ją zilustrujesz a wydawcy się rzucą... tzn tekst wyrzucą a na ilustracje się rzucą... :D
OdpowiedzUsuńPS Wedle zegara, to ja chyba ze Stanów piszę... :D
OdpowiedzUsuńJesteś niezwykle kreatywna!!! Cudowne prace, ostatnia nieziemska!
OdpowiedzUsuńJestem pod ogromnym wrażeniem Twoich kartek!!! Są niesamowite i przepięknych kolorach!!! Jestem pełna podziwu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam goraco
Pięknie tu, ja zostaję :)
OdpowiedzUsuń