31 stycznia 2010

pierwsze w życiu ATC

W odpowiedzi na wezwanie Polek powstało takie coś. To było moje pierwsze ATC i strasznie się zestresowałam :) Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.
Oto i moja interpretacja tematu "black & white". Jakoś totalnie niefotogeniczne wyszło maleństwo :(



30 stycznia 2010

ALBUMIK TATA I SYN :)

Tata się nade mną zlitował i przewiercił nieszczęsny prezent dla Męża:) Zapewne przeczyta, więc Mu dziękuję :) "Udziadza", jesteś wielki :)
"Udziadzia" to nowe słowo wymyślone przez mojego Synka:) Biedactwo zrozumiało, że skoro mama ciągle powtarza "u dziadzia się pobawisz klockami", "u dziadzia wypijemy soczek", to Dziadek nazywa się Udziadzia :)))

Nie mogłam czekać do jutra ze zdjęciami, bo Mąż niechybnie by mnie przyuważył :) Kolory są więc nieco przekłamane. Przepraszam za Męża twarz, którą potraktowałam aerografem. Niestety nie znalazłam u siebie programu, którym mogłabym mu łagodnie rozmyć rysy. Nie myślcie sobie, że jest jakiś szpetny albo, że poszukuje Go policja. Po prostu nie mogę zapytać o zgodę na rozpowszechnianie wizerunku, bo szlag by trafił niespodziankę :)


Życzę miłego niedzielnego lenistwa :) Jeśli ktoś znajdzie w sobie tyle siły by przebrnąć przez mój album będę zobowiązana hehe:)












 
















Napisy na karteczkach: 
Z Tobą chcę oglądać świat
Z góry lepsze mam widoki
  W Twoich ramionach czuję się bezpiecznie  
Lubię robić Ci psikusy
Kocham się z Tobą śmiać

28 stycznia 2010

mały szpan :)

zoraj spotkał mnie megazaszczyt. Droga Mrouh postanowiła przyznać mi wyróżnienie. Nawet nie jedno, ale cały pakiet :) Nie muszę chyba mówić, że dla osoby posiadającej bloga od kilkunastu dni jest to kosmiczne doznanie:) Nie wiem jak dziękować. Mrouh, po prostu Cię ściskam :)
Zgodnie z zasadami, teraz to ja będę mogła pobawić się w jednoosobowe jury i przyznać wyróżnienia kolejnym osobom. Obiecuję zrobić to jak najszybciej.

25 stycznia 2010

"bez" w kolorze bzu

Przyszła pora na pierwszą walentynkę. Kolor bzu, bo forumowa koleżanka Rudensja (komentując mojego błękitnego scrapa)  wspominała, że kocha fiolet ze sreberkiem. Przypomniałam sobie tę ewidentną sugestię robiąc niniejszą kartkę. Rudensjo, jeśli mnie czytasz, wiedz, że to dla Ciebie :) Oczywiście nie mam na myśli wyznania miłosnego:) Ja, jak to ja, musiałam coś jednak poplątać, więc zamiast sreberka jest złotko :) Ach ta skleroza - nigdy już nie zawierzę pamięci i następnym razem przeczytam posta jeszcze raz :)

Mam też do pokazania mały albumik, ale jest z tym pewien kłopot... Otóż, w naszym domu za robienie dziurek do spinania albumów jest odpowiedzialny Mąż. Muszę powiedzieć, że z racji swojej pedanterii, jest w tym niedościgniony. Cierpliwie zaznacza sobie punkciki jakimiś karteczkami i kartka po kartce równiutko wierci. Ponieważ nigdy nie potrzebował pomocy w tym temacie, ja zajmowałam się swoimi sprawami. Efekt jest taki, że nawet nie wiem gdzie zakamuflował swoją ukochaną wiertarkę (której nawiasem mówiąc używa tylko do moich albumów). W czym problem? Ten albumik jest dla Niego! :)))
Opcje są dwie:
a). Spędzę najbliższy tydzień na poszukiwaniu wiertarki i pewnie coś zepsuję, albo przewiercę blat kuchenny.
b). Zrobię jak czynią to koncerny samochodowe testując prototypy, czyli przebiorę ten album za inny album, żeby nie było widać jak wygląda. To może być chyba trudne :)

Idę myśleć jak tu wybrnąć ....

A to karteczka


Od tworyflory


Pisałam już w paru miejscach, ale i tu dodam. "Nie" i "ma" pisze się osobno i ja o tym wiem (jak wskazuje nazwa bloga) :)

21 stycznia 2010

CZEGO CHCIAŁY PTAKI...

Tydzień myślałam nad kartką urodzinową dla Taty. Nic nie przychodziło mi do głowy, aż wreszcie - olśnienie. Przecież w naszej rodzinie, składający życzenia, od lat wykorzystują nieśmiertelny tekst Babci: "Powiedziały mi ptaszyny, że dziś Twoje imieniny/urodziny". Oczywiście nie jesteśmy niedorozwinięci i traktujemy to żartobliwie (to tak dla wyjaśnienia, gdyby ktoś się teraz pukał w czoło)  ;) Postanowiłam przenieść te "kultowe" życzenia na papier. Myślę, że Tatko się uśmieje :)

Papier (jak zazwyczaj) zrobiłam sobie sama. Niestety nie nauczyłam się jeszcze używać tych gotowych, więc leżą i czekają na lepsze czasy.
Jasne tło jest stemplowane,  brązowe malowane tuszem i zdobione cienkopisem. Ptaszki również pomalowałam tuszem i ozdobiłam lakierem do paznokci oraz czarnymi "diamencikami". "Szwy" niestety oszukane ;)


19 stycznia 2010

PIERWSZY W ZYCIU SCRAP

To już ostatnia praca z mojego archiwum. Nowości są w fazie produkcji, a większość niestety dopiero powstaje w głowie. Mam nadzieję, że szybko się z nimi uporam.
Ten scrap jest moim pierwszym wytworem 30x30. Zrobiłam go na forumowe wyzwanie (styczeń 2010). 

18 stycznia 2010

notesiki

Moje pierwsze notesiki. Te przeznaczone są na zapisywanie dziecięcych marzeń. Kiedyś będzie można się z tego pośmiać, a może i zastanowić nad sobą ;)





15 stycznia 2010

... nigdy ...

No dobra - nie ma co się dłużej czaić. Zaczynam. Nie mam pojęcia co mnie podkusiło. Przecież nie miałam najmniejszego zamiaru zakładać bloga. NIGDY! Wiem, wiem - wszyscy tak mają :) ... nigdy nie należy mówić "nigdy"... 
Uprzedzam lojalnie, że dużo to się tu raczej dziać nie będzie, bo tempo mojej pracy jest iście żółwie ;) Mam jednak nadzieję, że znajdzie się choć kilka cierpliwych dusz, które czasem zajrzą. Co do wyglądu  stronki, obiecuję nad tym popracować jak tylko pojmę co się z czym je. 


Na początek powrzucam trochę staroci, żeby wiatr mi nie hulał po pustym blogu ;) Dziś Świąteczne.